Dawnoż pan Wołodyjowski jego zna? - Z czasów ostatniej wyprawy - odrzekł pan Snitko zasuwając nogi pod stołek - gdyśmy z panem Sobieskim, przeciw Doroszeńce i ordzie czyniąc, Ukrainę przejechali
- Jeśli mam utonąć, niech choć przez parę dni zdaje mi się jeszcze, że płynę. Siła mam do mówienia. - Mulier insidiosa est! - rzekł z powagą Zagłoba. Kim Kiyosaki Głowę Tatarzyna, który trzcinami pod wieś się przekradał... Nagle Zagłoba uderzył się dłońmi po kolanach i zakrzyknął ni z tego, ni z owego : - Hoc! hoc! Ufam, że jak cię Ketling ujrzy, do zdrowia wróci! Hoc! hoc! I chwyciwszy za szyję Michała począł go ściskać z całej siły. Michał był jeszcze młokos i niewiele więcej miał włosów na gębie niż u mnie na pięści.
Tu pan Zagłoba począł patrzeć bystrze i natarczywie w oczy Ketlinga, a ów przybladł i spytał: - Którą? - Dro-ho-jow-ską - odrzekł powolnie Zagłoba. Na to mały rycerz: - Właśniem dlatego cię tak prędko pokochał, żeś ty od pierwszego dnia poczęła mi rany opatrować. Tu zwrócił się do pana Zagłoby: - Waćpan nie wiesz jakich słów od uroku? - Wiem i jużem je powiedział! - odrzekł Zagłoba. Jednak niemało po stepach włóczy się mołojców, którzy tylko własnej korzyści patrzą i dla łupu wszędy iść gotowi. John Eldredge - My jego przy robocie pod Kalnikiem, Humaniem, Bracławiem i w stu innych potrzebach widzieli. „Za plecami Lacha (powiadają) reszta świata w nieprawdzie żyje, bo ów (prawią) jako pies przed krzyżem leży, a nas po rękach kąsa...
Ale honor jest! Będą się tu dygnitarze na wyprzodki przed tę bramę zjeżdżali... Krzysi zdawał się unikać, która spostrzegłszy to, wodziła za nim rozszerzonymi ze zdziwienia oczyma. Naprzód więc udali się na dwór hetmana wielkiego. Może też i sumienie ich ruszyło, dość, że im się i służba, i miano zdrajców przykrzy. Odgłos rąbaniny i krzyki nie ustawały ani na chwilę. Jan Grzegorczyk Dalsze kępy poczęły się odsłaniać, jakoby kto zasłonę kolejno podnosił.
- Otóż to właśnie! Z ust mi to waćpani wyjęłaś! Dalszą rozmowę przerwało zbliżenie się młodszej kompanii. - Tak też i ja czynię - odrzekł Mellechowicz. Powiedz mi waćpan szczerze, zali niepodobieństwa istniały dla cię kiedykolwiek? - Nigdy! - odrzekł z przekonaniem Zagłoba. Trzeba nam inaczej go traktować. Jan Grzegorczyk W moich oczach kupił ją na targu wielki Tuhaj-bej, ów wróg nasz przesławny, któren chciał ją ze trzy lata przy haremie potrzymać, a później żonę swą z niej uczynić. Ale zgryzota i żal poszły w trop za nią; nie opuściły ją w czasie pacierzy; siadły na jej łóżku, gdy położyła się w nie zmożona słabością, i poczęły przemawiać do niej : - Gdzie on? - pytał żal.
W tym się kajam, żem nad powinność czynił. - Prędkoże przyszedł do siebie? - Z godzinę leżał jak nieżywy, potem zasie się ocknął i wróciwszy do swojej kwatery nikogo widzieć nie chciał. Mellechowiczowi Lipkowie zagłębiali się w nie ostrożnie i gdy koniec konwoju był jeszcze na wysokim skraju, początek jego zstępował jakby pod ziemię. Rzeczpospolita kłamców Nie stanie się to z małej dla was życzliwości, ale że diabeł nie śpi, ja zasię nie chcę, aby mi zamiast ptaka coś nierzetelnego w garści zostało. Lipkowie pozsiadali z koni i rozciągnąwszy na ziemi runa owcze, jęli modlić się na klęczkach, z twarzami zwróconymi ku wschodowi. Ot, na co nam obum przyszło! Ale przecie taka jeszcze była w nas zawziętość, że nie tylko nie powitaliśmy się po bożemu, ale uraza buchnęła w nas jak płomień i aż radość chwyciła za serce każdego, że i jego wróg tak samo cierpieć musi...
Nie pozostawało mu nic innego, jak tylko zaniechać wszelkich usiłowań i przyszłość zdać na wolę bożą, bo ów cień nadziei, że Ketling uczyni przed wyjazdem jakiś krok stanowczy względem Krzysi, nie mógł się długo w głowie pana Zagłoby ostać. Periculum w tym tylko, by teraz sub onere desperacji czegoś nie uczynił albo nie postanowił, czego by potem sam żałował. Będę was ile się godzi pocieszać albo zapłaczę z wami, albo radą jakowąś posłużę... Mnie to należy przepraszać waćpannę za to, żem śmiał jej zabawę popsować. Aż razu pewnego... Był to mąż ogromny, wspaniałej tuszy i postawy, twarz miał rzymskiego cezara, w niej potęgę, a zarazem iście monarszą dobroć i łaskawość.